piątek, 3 lutego 2012

luty w Poznaniu

Wklejam info o dwóch wydarzeniach, które prowadzić będzie Celestyna Osiak - wklejam info o coaching cafe i pod tą informacją link do informacji o spotkaniu - Networkingowe Eldorado

ICF Poznań
 

zaprasza

  24 lutego 2012 r.

na


 

Coaching Cafe,

z gościem specjalnym:

Celestyną D. Osiak


coachem biznesu dla coachów
oraz
liderem ICF Kraków

  • Czy zaangażowałeś dużo pieniędzy, czasu, energii w swoje szkolenia z coachingu?

  • Czy masz potrzebę ciągłego doskonalenia swoich umiejętności i ciągle szkolisz się dalej płacąc za coraz to nowe szkolenia?

  • Czy wierzysz, że kiedyś Twoja inwestycja przyniesie Ci korzyści i zaczniesz zarabiać na coachingu?

  • Być może zaczynasz się zastanawiać, czy coaching to była na pewno dobra inwestycja?

  • Czy tak naprawdę można żyć z coachingu?

  • A może już jesteś świetnie zarabiającym coachem i chciałbyś pracować mniej, zarabiając więcej?


Mam dla Ciebie dobre wieści!

Zapraszam na Coaching Cafe ICF w Poznaniu 24 lutego 2012 r. którego tematem będą:

 

"Tajniki biznesu coachingowego, czyli jak stworzyć prawdziwy biznes coachingowy, który pozwoli Ci pracować mniej, zarabiać więcej, wykonując pracę, którą kochasz."


Dowiesz się:
 

  • Czym jest coaching, a czym jest biznes coachingowy.

  • Jakie są modele biznesu coachingowego i jaki Tobie najbardziej pasuje i da Ci spełnienie osobiste i finansowe.

  • Co to jest specjalizacja w coachingu i jak jej zdefiniowanie pomoże Ci łatwiej zarabiać jako coach i przyciągnie więcej klientów.


Prowadzi:
Celestyna D. Osiak

Lider ICF Kraków, absolwentka szkoły biznesu coachingowego Passion into Profit Teresii Larocque, MCC z Kanady,coach aktualnie w procesie akredytacji na PCC, z 4-letnią praktyką w coachingu.
Celestyna ma 2 specjalizacje: soul coaching dla kobiet oraz coachowanie coachów z marketingu biznesu coachingowego.
Jest niezwykle energetyczną coachką, której pasja i entuzjazm połączone z twardą wiedzą biznesową wspierają coachów, by mogli zarabiać na swojej pasji, budując jednocześnie solidny biznes coachingowy.
Obecnym coachem Celestyny jest Joy Chudacoff w programie marketingu dla coachów Elevate Premier prowadzonym przez Ali Brown.

  

Networkingowe Eldorado ( dla Kobiet) dnia następnego - info poniżej

https://www.facebook.com/events/291691114225575/

środa, 1 lutego 2012

Bajka coachingowa

Zamieszczam bajkę coachingową, którą Eliza Wolańczyk wygrała konkurs organizowany przez Macieja Bennewicza.

 Bajka o coachingu

    W krainie jednowymiarowców wszystko było płaskie – płaskie były myśli, dźwięki, zapachy, uczucia, plany i marzenia – nawet płaskie były sny.
Owa jednowymiarowość nie była wrodzona. Otóż, gdy człowiek przychodził na świat nakładano mu płaskowidze – okulary, które z czasem wrastały w twarz i stawały się niewidoczne. Chociaż wciąż były tylko okularami…
Na skraju krainy mieszkała coachownica. Jak to coachownice mają w zwyczaju i ta burzyła dotychczasowy porządek. Mawiano, że kto u niej zawita postrada zmysły lub zniknie bez wieści. Niewielu odważyło się przekroczyć bramy tej dziwnej posiadłości. Wiadomo… od nieznanego lepiej trzymać się z daleka.

Cóż zatem działo się u coachownicy?

Na ścianie wisiało ogromne lustro. Przybyły przeglądał się w nim i widział wielowymiarowego siebie.
- To dziwne! – wykrzykiwali niektórzy
- Kłamstwo! – dodawali inni.
- O tym śniłem – wzdychali nieliczni.

Po odejściu od lustra świat znowu jawił się płaski. Aby przywrócić oczom i pozostałym zmysłom wielowymiarowość trzeba było wybrać się w daleką drogę. A na niej roiło się od przeciwników.
Pierwszym był brak wiary w siebie. Kolejni to: strach, lenistwo, obawa przed opinią innych, negacja, zaprzeczanie potrzebie zmiany. Ostatni bojownik był najsilniejszy – miał wiele głów, a każda z nich to jedno przekonanie wędrowca. Zadanie wojownika polegało na skłonieniu przeciwników do poddaństwa.  Nie było mowy o morderstwie, ani przemocy, gdyż pokonany w taki sposób stawał się jeszcze silniejszy. Nie było łatwe, ale cóż jest trudnego dla kogoś kto marzy o lepszym życiu?

Wraz z każdym pozyskanym poddanym świat nabierał kształtów – krok za krokiem, spotkanie za spotkaniem, wymiar za wymiarem…
Ci, którzy zawracali w pół drogi nigdy już nie zaznawali spokoju w jednowymiarowym świecie – ich sny i marzenia nabierały bowiem kształtów.
Nie chcący nawet słyszeć o podróży - uciekinierzy od zwierciadła prawdy  zapewniali, że niczego nie widzieli, a coachownica jest szalona i trzeba trzymać się od niej z daleka. Stawali się orędownikami płaskości.

Odważnych wojowników coachownica nie pozostawiała samych sobie. Szło obok. Gdy jej kompan przyspieszał, nadawała tempa krokom. Nie pozwalała oprzeć się na swoim ramieniu, gdyż wiedziała, że towarzysz podróży jest silny i to od niego zależy, czy dotrze do celu. Najbardziej pomocne było zwierciadło, które coachownica wyciągała w trudnych chwilach. W odbiciu wędrowiec widział siebie takiego jakim jest naprawdę – wielowymiarowca, na którego u kresu podróży czekał wielobarwny, składający się z tysięcy brył i kształtów, świat. A przeciwnik? To on był płaski. Jakiż inny mógłby być? Przecież powstał w jednowymiarowym świecie!

Tak coachownica towarzyszyła aż do bram wielorakości. Przed wejściem żegnała się, by wrócić do siebie i oczekiwać na kolejnych gości.
Koniec.

Eliza już na studiach uraczyła nas piękną bajką, nasz kolega "wydał" opowieść jako książkę.  Na studiach podyplomowych "Coaching" każdy z nas próbował swoich sił rozwijając swoje zasoby poprzez pisanie metaforycznej opowieści. Teraz metafora, opowieść symboliczna wymagana jest na egzaminie ICF-u.
Warto ćwiczyć umiejętność spojrzenia na pewne problemy "z góry". Może być to przydatne podczas sesji coachingowych, ale też w codziennym życiu.


Eliza Wolańczyk jest trenerem i coachem, rozwija ciągle swoją kreatywność i wspiera w tym innych. Strony internetowe, gdzie można znaleźć więcej informacji o niej to:

 

czwartek, 26 stycznia 2012

Spotkanie grupy coachów

Dziś spotkałam się z grupą coachów, by wspólnie zadziałać.

Spotkania w grupie coachów, którzy chcą rozwijać swój biznes coachingowy dają możliwość wymiany myśli,  wymiany doświadczeń - zarówno jeśli chodzi o kwestie pojawiające się na sesjach, jak i sprawy dotyczące organizacji biznesu coachingowego, reklamy, poszukiwania klientów. Cieszę się, że taka mała grupa powstała.

Rozmawialiśmy wiele, ponieważ wielu z nas zastanawia się jaka formuła działania, promowania swojej działalności, prowadzenia biznesu jest najlepsza. Myślę, że jest to myśl zaprzątająca głowę wielu osobom zajmującym się coachingiem.
Z jednej strony patrząc dookoła można rozpoznać potrzeby coachingowe - ale jako, że nie jest to towar pierwszej potrzeby, jest jeszcze mało znany, niestandardowy. Niewiele osób korzysta z tej usługi. Niewiele osób wie, z czym to się je. Niewiele umie rozpoznać w sobie taką potrzebę - potrzebę na coaching.

Każdy chciałby wykorzystywać jak najumiejętniej swoje kontakty dla siebie. Jednak równocześnie jesteśmy świadomi, iż w grupie siła.
Każdy z nas próbuje na własny rachunek. Jednak jasne jest, że możliwości w grupie są większe.
Więc decyzja jest jasna...

Trzeba zakasać rękawy, liczyć się z początkowymi trudnościami, robić swoje i iść do przodu. Brzmi dziwnie, ale prawda nie chce być inna.

środa, 25 stycznia 2012

Kurs Diat Coaching w Warszawie

Umieszczam informację na temat kursu Diat Coaching w Warszawie - info od Uli Mijakowskiej, która prowadzi kurs.

"Kasiu, ponieważ organizuję kolejną edycję kursu Diet Coachingu, wysyłam Ci informację na ten temat.
Jeżeli znasz osoby, które byłyby zainteresowane tą formą przyszłej pracy z ludźmi to proszę prześlij im tego maila.
Jeśli byłoby chętnych co najmniej 5 osób, to istnieje możliwość zrobienia tego kursu w Poznaniu. Wtedy rozmawiałybyśmy o cenie i terminie.

Pierwszy zjazd: 25 i 26.02.2012.
Miejsce:  ulica Widok - samo centrum  Warszawy.
Cena wraz z Vat wynosi 5200 zł. Możliwa płatność w  6 ratach, płatnych przed każdym zjazdem.
Jest 6 zjazdów, terminy następnych ustalane są na pierwszym spotkaniu.


Jak ktoś chętny, piszcie. W Warszawie lub w Poznaniu.
 

Wymiana coachingowa

Dla wszystkich, którzy chcieliby pracować nad warsztatem -  22 osoby z różnych miast Polski i z różnych szkół coachingowych zgłosiły się do akcji „Coaching w barterze.”
Całość koordynuje Magdalena Giec - szef ICF Poznań.
Można wysyłać swoje zgłoszenie na maila grupy - icf-poznan@googlegroups.com

Za jakiś czas zamieszczę kilka opinii na temat tego, jak ten coaching w barterze działa i jaka jest ocena akcji. Myślę, że to może być ciekawe. 

A teraz trzy momenty, kiedy sesje barterowe są wg mnie bezcenne.


1. Pierwsze godziny coachingu, przeprowadzenie pierwszych procesów coachingowych to nie jest prosta sprawa. Trudno jest zrobić pierwszy krok, szczególnie chyba tym, którzy przychodzą do coachingu spoza psychologi, terapii. Na pewno dla mnie było to wyzwanie.


W takich sytuacjach wsparcie innego coacha, możliwość zrobienia "przerwy technicznej", bezpośredni feedback dodaje pewności by "wyjść do świata" ze swoim coachingiem. W grupie, w której studiowaliśmy od samego początku zrobiliśmy losowanie - każdy był coachem i każdy miał coacha. Ta "bezpieczna próba" zmieniła moje postrzeganie coachingu.


2. Z mojego doświadczenia wynika, że także później, kiedy przygotowujemy sesje egzaminacyjne, ćwiczeniowe czasem wykorzystujemy coaching w barterze. Może to wynikać z różnych względów: nie zawsze klienci chcą być nagrywani, czasami nagranie blokuje klienta. Robiąc nagranie musimy pamiętać o zgodzie na wykorzystanie nagrania w konkretnym celu - to czasami budzi opór. 

Sesje egzaminacyjne i ćwiczeniowe trwają też znacznie krócej, niż większość sesji z klientami - od 15 do 30 min. Niekiedy potrzeba nagrania takiej sesji podczas procesu stwarza sytuacje sztuczności. Sesja egzaminacyjna w ramach tych 30 min. powinna zawierać wszystkie elementy sesji, powinna być zamkniętym spotkaniem. To powoduje, że musimy klienta "poganiać", może klientowi brakować czasu na przemyślenie pytań. Pilnowanie czasu nakłada ograniczenia i również na coacha nie wpływa relaksująco. 
W takich momentach idealnym rozwiązaniem jest sesja w barterze z innym coachem - który rozumie odpowiednio pytania i "wie, o co chodzi". To, że sesja prowadzona jest z coachem według mnie nie zmienia tego, że jest to doskonałe narzędzie sprawdzenia warsztatu.


Ja przed ukończeniem studiów podyplomowych "Coaching" byłam przeciwna nagraniom. A właśnie nagranie miało być zaprezentowane na egzaminie.  Uważałam, że to nic nie zmienia - egzaminatorzy zobowiązani są do wyrażania konstruktywnych uwag. To powodowało, że nie wierzyłam, iż ktoś powie mi szczerze, jakie błędy zrobiłam, co mogłabym zrobić lepiej. 
Już przed nagraniem, kiedy przygotowywałam się do niego zobaczyłam, że inaczej myślę o tej sesji. Po nagraniu przeanalizowaniu, zobaczeniu siebie z innej perspektywy i zmieniłam zdanie. Był to można powiedzieć kolejny krok na drodze mojego rozwoju coachingowego...:-)
Sama wiedziałam, nad czym muszę pracować. Komisja tylko potwierdziła to, co zobaczyłam...


3. Po trzecie sesje w barterze to doskonała metoda pracy nad warsztatem i wymiany doświadczeń.
Mamy możliwość podpatrzenia innych coachów, zobaczenia innej pracy, skorzystania z innych materiałów. To trochę tak, jak obserwowanie coachów, którzy przychodzili do nas na studiach - nie ze wszystkim można się zgadzać, nie wszystko chce się wykorzystać. Ale samo przypatrywanie się powoduje, że człowiek odpowiada sobie na pytanie - czy to będzie moje? czy ja się z tym zgadzam? - i czegoś się uczy.
Mnie bardzo ciekawi, jak wyglądają zajęcia w szkole ericksonowskiej. Z jakich materiałów korzystają w niej coachowie,których ja nie znam. Dlatego chciełabym znaleźć sobie jakiegoś coacha z tej szkoły w barterze....



Zachęcam wszystkich do korzystania z listy barterowej, przełamywania oporów, wychodzenia do świata.